____________________________________________________
Zapisałem się na faking inwentaryzacje po nocach (dorywczo, chwilowo) i powoli mam dość… jest 6:00, właśnie wróciłem, zarobiłem dziś tyle że nawet taxą nie mógłbym wrócić bo by nie stykło… czyli ogólnie nędza. Firma leci w ch… i to ostro, jednym słowem wyzysk. No ale mniejsza z tym, poznałem też kilku ciekawych ludzi i gdy czekaliśmy na mrozie na pierwszy autobus i rozmawiali, coś mi dało do myślenia. Jedna z tych osób – 24-letnia matka mówi że ta robota sux i chciałaby normalną pracę + 1500 na rękę na miesiąc. Przecież 1500 w dodatku dla matki z dzieckiem to egzystencja a nie życie, nie ma opcji żebym tyle zarabiał, nichu ja! Wiem tylko że skończę studia i biorę się za job na poważnie, może i własna działalność, życie jest jedno i trzeba je przeżyć a nie przeegzystować!
Kiedy wsiadłem do busa i puściłem sobie mjuzik w słuchawkach, poleciało to coś z linka powyżej. Kiedy tego słuchałem coś we mnie hmmm “zadrżało” inside, i w sumie całą drogę nonstop słuchałem tego jednego utworu, niektóre wersy są mistrzowsko życiowe i życiowo mistrzowskie… Jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało, postanowiłem że będę żył godnie.
ps. tekst poniżej, reno mistrzzzzzz
na siedem, dwa cztery hi tack, na papiery atak
ciągle szczery rap, teraz czas stery złapać
serio, nie mów mi nic o farcie, ja gram o to żarcie sam
nikt nie wierzy we mnie bardziej niż ja
życie jest tym, co z niego zrobisz, możliwości mnóstwo
a ja chcę te sukę zrobić na bóstwo, odbić jak lustro
cały syf wokół, jestem z tych bloków
ale chcę czegoś więcej niż nowych Reeboków
Królewskie na wieczór, księżniczkę na życie
martwych króli na jutro, żeby mieć czym bulić za gówno
w stylu kwadrat i buty fajne w chuj
Scarface na DVD, bo świat jest mój
jestem tu, gdzie problemy są za nudą, uważaj
niby gówno się dzieje, ale gówno się zdarza
jak zdałem z chemii do dziś nie wiem
ale wiem, że diamenty powstają pod ciśnieniem
(…)
te światła miasta, sklepy, kluby nie służą wcale
czuję się jakbym słuchał za dużo R’n'B
robię się zbyt uczuciowy, myślę tylko o tym
żeby jak najszybciej przytulić trochę floty
pocałować długi na do widzenia jak mua słonko
byliśmy razem za długo, wszystko ma grać odtąd
Windows shopping łamie mi serce
chce sto powodów żeby brać hajs mamie na metce
znasz to już, tak to proste, tu gdzie hajs to bóg
nie dziw się, kiedy rap to gospel
przychodzi czas i wiesz, że dorosłeś
bo teraz to twoja kolej mówić, że będzie dobrze
brak hajsu? musi być, weŹ się zbuntuj
jak schudniesz parę kilo to przytyjesz parę funtów
wracasz, a tu stara bida ziomuś
i znów znajomy syf mówi – witaj w domu, siema
no normalnie jaram się! ;]